Trzy dylematy anarchizmu

Jeśli uważasz się za anarchistę, a nie wiesz co to prekaryzacja, gentryfikacja bądź ekspriopriacja to cienki z ciebie bolek i marny kontestator. Jeśli w dodatku nie masz kasy na pociągi intercity, a twój boss niechętnie daje ci wolne w tygodniu, nie masz co marzyć o pasjonujących demonstracjach i napierdalankach z policją. Czuj się wyoutowany. Uczestnictwo w anarchistycznym nurcie wymaga i czasu i kasy. Czas mają bezrobotni, burżuje i studenci. Ci pierwsi nie mają za to kasy, ci drudzy chęci, więc zostają niezawodne studenciaki, ewentualnie doktoranci. Niby wszystko w porządku, młodzież musi się wyszumieć, ale co to ma do anarchizmu? Kupno odpowiednich wydawnictw, które publikują ciągle nowe analizy socjologiczne, wypluwane przez zbuntowanych pracowników naukowych co lepszych uniwerków, może poważnie naruszyć budżet. O necie nie wspominając, gdyż jeno za jego pomocą dowiesz się kto, gdzie, kiedy będzie kogo pałował. OK, są to wywody na poziomie prawicowej szmaty, ale podyktowane szczerą troską. Bracia! Nie idźcie tą drogą!
Anarchizm przeżywał swoje chwile chwały, kiedy duch czasu miał kolor czerwony, a utopia komunizmu mieniła się setkami wizji przyszłego raju. Dziś wiele pozostało z tych marzeń, ale niewiele z świata, które je nasycał. Niestety anarchizm nie miał swej reformacji, może wszystko przed nim? Libertyna musi drażnić absolutny brak krytycyzmu zwolenników czarnej gwiazdy. Stopień ich samozadowolenia jest ciekawym kontrastem dla ideologii, którą wyznają. Przeciętny anarchista wydaje się uskrzydlony swoją ideowością i stopniem poświęcenia dla sprawy, innymi słowy jest egocentrykiem. To czy stanie się fanatykiem zależy od tego jak wielkie poczucie misji nosi w sobie. Misyjność anarchizmu w znaczącym stopniu dystansuje go od libertynizmu, który z zasady stroni od poprawiania czegoś, czego sam przecież nie zepsuł. Ludzie z misją mają to do siebie, że zawsze wszystko chcą naprawiać, nawet jeśli nie wiedzą jak. Trudno nie czuć sympatii dla tych Don Kichotów, ale czy to wystarczy by powstrzymać się od kąśliwości? Nie wystarczy.

Wszystkie terminy przytoczone na początku pochodzą z słownika współczesnego anarchizmu. Pierwsze dwa oznaczają, ni mniej ni więcej jak, różne formy dzisiejszego wyzysku. Dlaczego więc nie nazywać ich nadal wyzyskiem, tak aby każdy adresat anarchistycznej ideologii mógł poczuć więź z swoimi samozwańczymi obrońcami? Po prostu anarchizm zwyczajnie przejmuje naukową terminologię z wydziałów socjologii zachodnich uniwersytetów, bo sam jest dzisiaj bardziej naukową dysputą niż rewolucyjną praktyką opartą na solidarności klasy robotniczej. Solidarności, która jest bardziej mitem niż realnym bytem. Dzieje się tak z trzech powodów.

Po pierwsze, nie należy przeciwstawiać, jak robi to anarchizm, społeczeństwo państwu. Państwo nie jest niczym co nie wynikałoby z stosunków społecznych. Państwo jako twór prawny jest akceptowane przez wszystkich, którzy uznają hierarchię społeczną jako stan naturalny. Dotyczyć to może w takim samym stopniu przedstawicieli burżuazji, jak i nizin społecznych. Anarchizm wydaje się tu popełniać błąd, pragnąc widzieć w szerokich masach społecznych naturalną przeciwwagę dla państwa, jako reprezentanta interesów kapitału. To, że każde państwo spełnia ten warunek nie oznacza jednak, że można je do tego jedynego faktu sprowadzać. Państwo, dzięki odwoływaniu się do różnorakich symboli, jednoczących grupy społeczne o często sprzecznych interesach, potrafi uzyskać legitymizację własnych działań w szerokich kręgach społeczeństwa. Powoduje to, że lud nie stanowi bazy oporu, jak chcą to widzieć teoretycy anarchizmu, a momenty buntów społecznych nie muszą mieć charakteru antystrukturalnego. Często jest wręcz przeciwnie i porewolucyjny porządek odtwarza dawną strukturę w jeszcze bardziej represyjnym modelu.

Po drugie, anarchizm koncentrując sie na rewolucji nie dostrzega faktu, że dla większości społeczeństwa zmiany rewolucyjne nie są rzeczą pożądaną. Spokój społeczny od zawsze był jednym z fundamentów zgody na kontrolę prowadzoną przez wyznaczone ku temu organy władzy. Do dziś, wśród wiekszości ludzi, żyje strach przed mityczną anarchią, czyli chaosem jaki towarzyszy rozkładowi tak konserwatywnych zasad, jak i struktur władzy, będącemu zawsze dziełem rewolucyjnej zawieruchy. Fiksacja na punkcie radyklanej zmiany, jest dla anarchizmu często przyczyną zupełnego wyalienowania z rzeczywistych procesów zachodzących w współczesnym kapitalistycznym społeczeństwie. Zarzut reformizmu, na który moga zawsze narazić się ci, którzy próbują wybierać nieradyklane drogi zmian społecznych, skutecznie eliminuje takie jednostki spośród anarchistycznej sceny.

Trzecim dylematem anarchizmu jest pytanie o możliwość kształtowania jednostek, jak i całych społeczeństw. Jest to problem władzy. Anarchizm wydaje się omijać ten problem, zbywając go propozycją spontanicznie kształtującej się społeczności opartej na samorządzeniu, czyli demokracji bezpośredniej oraz wpólnocie dóbr. Nie rozwiązuje to jednak problemu w jaki sposób poradzić sobie z siłami, które nie będą skłonne podporządkować się tym założeniom, jak i sposobu zablokowania procesów koncentracji kapitału w pierwotnie komunistycznej strukturze własności. Aby ustrzec się przed obydwoma zagrożeniami anarchizm jest skazany na stosowanie przemocy, a więc organizację struktur władzy. W sposób oczywisty rodzi to możliwość restytucji formy podobnej do państwa.

Wszystkie te trzy zagadnienia nie znajdują we współczesnym anarchizmie odpowiedniej płaszczyzny refleksji i być może to jest przyczyną, że anarchia nadal kojarzy sie ludziom z chaosem.

Published in: on Październik 31, 2011 at 4:44 pm  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: http://klubwscieklychmarzycieli.wordpress.com/2011/10/31/trzy-dylematy-anarchizmu/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.